
5. Zwycięstwo z rzędu Kimiego Antonellego w sezonie i pierwsze w Monaco, fot. Getty Images
W pierwszy weekend czerwca Monte Carlo stało się najważniejszym miejscem dla świata Formuły 1. W niedzielę odbyła się 72. edycja wyścigu o Grand Prix Monaco F1 – jednego z najbardziej prestiżowych wyścigów w kalendarzu mistrzostw świata.
Runda pełna wyjątków
Podczas ostatniego emocjonującego wyścigu w Kanadzie Kimi Antonelli powiększył swoją przewagę w klasyfikacji kierowców nad kolegą z zespołu Mercedesa – George’em Russellem, do 43 punktów. Włoch wygrał czwarte Grand Prix z rzędu, a Russell wycofał się wyścigu z powodu problemu z jednostką napędową.
Na początku czerwca Formuła 1 przeniosła się tor w Monaco. Co roku w stolicy Księstwa będącego symbolem prestiżu pojawia się wiele światowych gwiazd. Kierowcy ścigają się w Monte Carlo od końca lat 20. XX w., ale pierwszą rundą zaliczaną do Mistrzostw Świata Formuły 1 była runda w 1950 r. Tor w Monako jest najkrótszym i najwolniejszym spośród wszystkich torów w kalendarzu F1. Znajduje się tutaj nawrót Grand Hotel, który jest najwolniejszym zakrętem w kalendarzu F1. Kierowcy pokonują go z prędkością około 40 km/h. Jest na tyle ciasny, że w układzie kierowniczym trzeba stosować specjalne części, które pozwalają skręcić koła o dużo większy kąt niż na innych torach. Kierowcy ścigają się na ulicznym torze, który jest budowany na ulicach Monaco specjalnie dla Formuły 1. Budowa toru trwa 6 tygodni, a jego demontaż 3 tygodnie. Tor składa się z 19 zakrętów i krótkich prostych.
Długość wyścigu w Monaco jest najkrótsza w całym sezonie i wynosi zaledwie 260,5 km. Liczba kilometrów jest mniejsza o ok. 40–50 w porównaniu z innymi torami. Jest to spowodowane dwugodzinnym limitem czasowym, w jakim musi odbyć się wyścig Formuły 1. W niedzielę kierowcy będą mieli do pokonania 78 okrążeń. Długość każdego z nich wynosi 3,337 km. W 2026 roku tor w Monaco będzie jedynym w kalendarzu, na którym nie będzie stref korzystania z aktywnej aerodynamiki.

Widok z pokoju w Fairmont Hairpin Suite z widokiem na słynny zakręt w Monaco, fot. Wrc.net.pl.
Kwalifikacje kluczem do sukcesu
Ze względu na specyfikę toru najważniejsze podczas weekendu w Monaco są sobotnie kwalifikacje, który decydują o kolejności ustawienia kierowców na polach startowych w niedzielnym wyścigu. Podczas minionych 4 wyścigów w Księstwie Monaco zawsze zwyciężał kierowca, który wygrywał sobotnie kwalifikacje. Wyprzedzanie na torze w Monte Carlo należy do jednych z najtrudniejszych w sezonie, za sprawą ciasnych zakrętów i krótkich prostych. Kierowcy pokonują okrążenia „na limitach” często przejeżdżając w odległości kilku centymetrów od bandy. Najwięcej pole position i zwycięstw na torze w Monaco odniósł Brazylijczyk Ayrton Senna, który był najlepszy 5-krotnie w czasówkach i wygrywał wyścig 6-krotnie – w tym 5 razy z rzędu w latach 1989–1993.
Przyszłość Ferrari w bezpiecznych rękach?
W środę tuż przed domową rundą dla Charlesa Leclerca zespół Ferrari ogłosił przedłużenie kontraktu z Monakijczykiem. Zespół z Maranello nie podał długości nowego kontraktu Leclerca. Obecny kontrakt Monakijczyka obowiązywał do 2028 r., a według informacji został przedłużony na kolejne sezony. Po ogłoszeniu decyzji Monakijczyk podzielił się swoimi emocjami: „Bycie kierowcą Ferrari to spełnienie marzeń, ale także odpowiedzialność, której nigdy nie traktuję jako coś oczywistego. Nadal będę dawał z siebie absolutnie wszystko, aby przywrócić zespół na należne mu miejsce - na sam szczyt - dla wszystkich w Maranello, a przede wszystkim dla tifosi, których pasja jest sercem bijącym dla tej Scuderii”.
Sobotnie: „Kimi Grande, Grande”!
Tymi słowami pogratulował zwycięzcy emocjonujących sobotnich kwalifikacji szef zespołu Mercedesa Toto Wolff. Najważniejsze wydarzenie soboty stało pod znakiem zaciętej rywalizacji kierowców o niezwykle ważne pole position do niedzielnego wyścigu.
Po pierwszym przejeździe w ostatniej części kwalifikacji 1. miejsce zajmował Kimi Antonelli, który wyprzedzał zaledwie o 0,001 s. Maxa Verstappena, a także Lewisa Hamiltona.
Podczas ostatnich przejazdów w kwalifikacjach pierwszy na tor wyjechał Charles Leclerc, który na początku ostatniej części czasówki miał problemy z bolidem. Monakijczyk był szybszy od włoskiego kierowcy i przez pewien moment znajdował się na czele klasyfikacji. Swoje czasy poprawili znacząco Max Verstappen i Lewis Hamilton, którzy wyprzedzili kierowcę Ferrari, jednak ostatecznie Antonelli fenomenalnym ostatnim przejazdem zdobył 4. pole position w tym sezonie.
Ostatnie słowo mogło należeć do Monakijczyka, który był na szybkim okrążeniu, jednak uderzył w barierę i przebił tylną oponę i nie dokończył okrążenia. Leclerc zajął ostatecznie 4. miejsce.
Rozczarowujące kwalifikacje zaliczył George Russel, zajmując 6. miejsce oraz kierowcy McLarena: Oscar Piastri i Lando Norris, którzy zajęli odpowiednio 7. i 8. miejsce.

Najlepsi kierowcy sobotnich kwalifikacji, fot. Getty Images
Dramat Verstappena i radość Antonellego
Niedzielny wyścig rozpoczął się fatalnie dla 4-krotnego Mistrza Świata. Po problemach z wystartowaniem i przesunięciem się na ostatnie miejsce, Verstappen na 2. okrążeniu zakończył swój start w tegorocznej edycji GP Monaco. Problemy Holendra spowodowały awans każdego z kierowców o jedną pozycję w klasyfikacji wyścigu. Za przekroczenia prędkości w alei serwisowej karą 5 s. zostali ukarani: Lewis Hamilton, George Russell, Oscar Piastri i Pierre Gasly. Kara kierowcy Mercedesa została powiększona do 10 s. z powodu nieodbycia jej podczas zjazdu do pit stopu. Na 45. okrążeniu z wyścigu z powodu problemów z jednostką napędową wycofał się Lando Norris.
Po restarcie wyścigu z powodu rozbicia bolidu Lance’a Strolla, Charles Leclerc zajmujący 3. miejsce uderzył w ścianę i rozbił swój bolid, kończąc udział w wyścigu. Po tym incydencie na torze pojawiła się czerwona flaga i wyścig został wstrzymany. Po wznowieniu wyścigu Kimi Antonelli był bezkonkurencyjny i wygrał 5. wyścig z rzędu w sezonie i został najmłodszym zwycięzcą GP Monaco w historii F1. Włoch podzielił się swoimi wrażeniami po weekendzie: „Niesamowity weekend i wyścig. Mieliśmy niesamowite tempo, wszystko przychodziło nam naturalnie. Samochód był niesamowity i dodał mi pewności siebie. To wciąż długi sezon, musimy podnosić poprzeczkę, a celem jest utrzymanie tak dobrych wyników”. Kierowca z Bolonii został pierwszym włoskim zwycięzca GP Monaco od 2004 r. i zwycięstwa Jarno Trulliego który zwyciężył w Monte Carlo w barwach zespołu Renault. Za plecami Włocha uplasował się Lewis Hamilton, a na najniższym stopniu podium znalazł się Isack Hadjar.
W klasyfikacji generalnej kierowców Lewis Hamilton wyprzedził George’a Russella i zajmuje obecnie 2. miejsce ze stratą 66 punktów do liderującego Antonellego. Na 3. pozycji w klasyfikacji generalnej znajduje się Russell – zespołowy kolega Włocha, będący jednym z jego głównych rywali w obecnym sezonie. Warto dodać, że Brytyjczyk zaliczył 2. z rzędu weekendu bez zdobycia punktu w niedzielnym wyścigu. Kolejne miejsca w „generalce” zajmują kierowcy McLarena: Oscar Piastri i Lando Norris.
Kolejna runda F1 odbędzie się od 12 do 14 czerwca w Barcelonie.

Szef zespołu Mercedesa Toto Wolff wraz z Kimim Antonellim na podium GP Monaco, fot. © Florent Gooden / DPPI
Wyniki wyścigu o GP Monaco:
1. Kimi Antonelli (Włochy/Mercedes) 2:23:31,243, 2. Lewis Hamilton (Wielka Brytania/Ferrari) strata 6,271 s, 3. Isack Hadjar (Francja/Red Bull) 23,394, 4. Oscar Piastri (Australia/McLaren) 24,261, 5. Liam Lawson (Nowa Zelandia/Racing Bulls) 26,553, 6. Arvid Lindblad (Wielka Brytania/Racing Buls) 29,010, 7. Pierre Gasly (Francja/Alpine) 30,369, 8. Alex Albon (Tajlandia/Williams) 33,413, 9. Esteban Ocon (Francja/Haas) 37,140, 10. Fernando Alonso (Hiszpania/Aston Martin) 41,889.
Klasyfikacja kierowców:
1. Kimi Antonelli 156 punktów, 2. Lewis Hamilton 90, 3. George Russell (W. Brytania/Mercedes) 88, 4. Charles Leclerc (Monako/Ferrari) 72, 5. Oscar Piastri 60, 6. Lando Norris (Wielka Brytania/McLaren) 58, 7. Max Verstappen (Holandia/Red Bull) 43, 8. Isack Hadjar 29, 9. Liam Lawson 26, 10. Pierre Gasly 26.
Klasyfikacja konstruktorów:
1. Mercedes 244 punkty, 2. Ferrari 165, 3. McLaren 118, 4. Red Bull 72, 5. Alpine 41, 6. Racing Bulls 39, 7. Haas 21, 8. Williams 11, 9. Audi 2, 10. Aston Martin 1, 11. Cadillac 0
Autor: Miłosz Derda

