POLSKA PIŁKA RĘCZNA UPADŁA?
15 stycznia 2026 roku rozpoczęły się Mistrzostwa Europy w piłce ręcznej, rozgrywane w
Danii, Norwegii oraz Szwecji. Z pewnością jest to wielkie święto dla wszystkich fanów
„szczypiorniaka” na Starym Kontynencie, jednak dla Polaków turniej ten okazał się
kolejnym dużym rozczarowaniem i punktem krytycznym dla naszej reprezentacji. Trudno
bowiem inaczej nazwać trzy porażki w fazie grupowej i związane z nimi ostatnie miejsce
w grupie.
POLSKA vs WĘGRY
Był to pierwszy mecz naszej reprezentacji podczas tego turnieju. Niecelność – to słowo
najlepiej opisuje to spotkanie. Nietrafione rzuty karne oraz zmarnowane stuprocentowe
sytuacje przełożyły się na porażkę 29:21 (14:10).
POLSKA vs ISLANDIA
Mecz z Islandią mógł być momentem przełomowym dla naszej kadry. Wielu kibiców
wierzyło, że zobaczymy choć namiastkę waleczności, siły i zaangażowania drużyny
prowadzonej przez Bogdana Wentę. Niestety, po spotkaniu z Węgrami nie wyciągnęliśmy
wniosków i był to kolejny mecz przegrany różnicą ośmiu bramek – 31:23 (10:13).
POLSKA vs WŁOCHY
Mecz o wszystko, który dla niedzielnego kibica wydawał się formalnością. Bo czy
ktokolwiek kojarzy reprezentację Włoch z „złotych czasów” kadry Wenty? Niestety, Włosi
do dziś nie są hegemonem piłki ręcznej, co najlepiej pokazuje fakt, że przed Euro
przegrali nawet z Wyspami Owczymi. Było to zdecydowanie najbardziej wyrównane
spotkanie Polaków na tym turnieju, jednak kolejny brak skuteczności, a także odrobiny
„szczęścia”, zakończył się porażką 29:28 (13:15).
CO DALEJ ZE SZCZYPIORNIAKIEM W POLSCE?
Najbliższy czas z pewnością nie będzie łatwy ani dla reprezentacji Polski, ani dla całego
Związku Piłki Ręcznej. Jesteśmy w sytuacji krytycznej. Jeszcze dziesięć lat temu, w 2016
roku, na wielkich turniejach potrafiliśmy pokonywać potężną reprezentację Francji, a
dziś trudno wskazać poważnego rywala, z którym moglibyśmy być pewni zwycięstwa.
Przed nami przecież eliminacje do mistrzostw świata, które - co warto podkreślić -
rozpoczniemy dopiero od drugiej rundy. Zmiana trenera czy prezesa tym razem może nie wystarczyć.Coraz więcej wskazuje na
to, że jedynym rozwiązaniem będzie całkowity reset i budowanie wszystkiego od nowa.
Niestety, polski szczypiorniak z dnia na dzień coraz bardziej chyli się ku upadkowi.
Autor: Kuba Wojtas

