egidapng 4  Przejdź na stronę Uniwersytetu Śląskiego    
teraz gra: Ładowanie...

Zach Cregger zaserwował film, który ogląda się jak gameplay, a jednocześnie angażuje jakby samemu grało się w Resident Evil. Wreszcie ktoś rozumie jak przełożyć język elektronicznej rozrywki na duży ekran.

resident zly

Resident Evil 10

Punkt wyjścia jest banalnie prosty. Główny bohater – Brian – jest kurierem. Mając perspektywę sporej zapłaty zgadza się na jeszcze jeden kurs, do zasypanego śniegiem, odludnego Racoon City. To wszystko wiedzieliśmy już ze zwiastunów.

Nie fabułą jednak stoi nowy Resident. Idąc scena za sceną dosłownie czułem się jakbym mijał etap za etapem w takim RE 2 albo RE 7. Najpierw nauka obsługi pistoletu, potem odblokowuje się strzelbę, na koniec (mostly useless) karabinek. Nawet sama narracja przypomina grową. Akcja - cutscenka - Akcja - cutscenka. Bardzo przyjemne są też wstawki "pierwszoosobowe”. Przewijają się nawet lokacje, niby zwyczajne, a jednak typowe dla serii RE (np. Owiane złą sławą kanały).

A propos rzeczy przeniesionych z gier, cieszy puszczanie oczka dla widzów znających choć trochę uniwersum, które praktycznie w ogóle nie wychodzi nachalnie [Brian mogłeś zapisać grę :((].

Dla każdego coś dobrego...

Abstrachując od poczucia obcowania z grą, to po prostu bardzo dobry film. Osoby, które nie są zaznajomione z marką nie tracą praktycznie nic. Ekspozycji jest tu jak kot napłakał, nie przewijają się też (na całe szczęście) znajome i lubiane wśród fanów twarze. Spodobać się może każdemu, nie ma progu wejścia. No a sam film broni się jako dobry horror-czarna komedia. Oba aspekty nawzajem się napędzają. Z momentów grozy Cregger płynnie przechodzi do (tragi)komedii, by sekundę później dobić jeszcze bardziej głównego bohatera. I choć film nie jest bardzo straszny, ma parę jumpscare’ów, to jednak skutecznie buduje klimat i napięcie aż do samego finału.

Resident jest bardzo estetycznie nakręcony. Mimo brudu, flaków, ciał, krwi etc. wiele scen wygląda jak wymalowany obrazek, miejscami może trochę za sterylnie. Za to na pracę kamerą nie można narzekać. Specyficzne ujęcia na twarze postaci (prawie jakby okienka dialogowe!) - bardzo kreatywne.

Pochwała też dla odtwórcy głównej roli - Austina Abramsa. Dawno nie widziałem tak przekonującego ciamajdy tchórza postawionego w absolutnie groteskowej i przerażającej sytuacji. Mimo, że tak naprawdę żadna z postaci tutaj nie ma ani trochę głębi, to Brian jest po prostu zwykłym, szarym człowiekiem z ulicy, dzięki czemu można go polubić i częściowo wyjaśnić niektóre błędne decyzje. Bardzo dobra jest również muzyka i efekty dźwiękowe.

typowy poniedzialek

Typowy poniedziałek

...może oprócz “diehard” fanów.

Szanuje za wybór stylistyki "zombie" i innych maszkar. Trochę różnej niż w grach, ale bardzo widowiskowej. Sam finał trochę zaskakuje, mnie jak najbardziej pozytywnie. Nie jest sztampowy, a otwiera drogę na ewentualne rozszerzenie uniwersum.

 

Zupełnie inaczej patrzą na to przeróżne grupy zagorzałych “fanów” Resident Evil i różni pomniejsi krzykacze szukający zasięgów. Nie warto sugerować się ich zdaniem, przynajmniej w kwestiach “kanoniczności” i wierności grom. Jedyną dużą łyżką dziegciu w tej beczce miodu są efekty komputerowe. Momentami potrafią mocno zaboleć w oczy, zwłaszcza jak są blisko głównego bohatera. Ratują je jednak bardzo przyjemne efekty praktyczne, których też nie brakuje. Jakby się też mocniej zastanowić, to przeszkadzać może płytkość bohaterów i fabuły, pozostałe elementy pozwalają nieco o tym zapomnieć.

nie ma co sie

Nie ma co się tak martwić, jest bardzo dobrze.

Nie mogę wyrazić poziomu radości jaki odczułem, gdy wjechały napisy końcowe. W tym wszystkim czuć serducho i autentyczny szacunek do materiału źródłowego. To nie film idealny, ale kontynuacja bardzo dobrej passy tegorocznych horrorów. Gdyby trzeba było wystawić ocenę w skali, na pewno byłoby 9/10.

Idźcie na Rezydentów Zła!

Autor: Kamil Gambuś

Spotify

Ramówka

Poniedziałek

08:00 - Radioranek
10:00 - Studenckie Granie
13:00 - Kopalnia Wiedzy
14:00 - Co słychać?
15:00 - Pełna Kulturka
16:00 - Przystanek: Strefa Kultury
17:00 - Druga Zmiana
18:00 - V Kwarta
19:00 - Wieczorne Larmo
22:00 - Studenckie Granie