Opublikowane na Radio Egida (https://egida.us.edu.pl/)

Sztuka niepojętego cierpienia – o Berserku słów kilka

Tekst: Paweł Handzlik 

Korekta: AS

Ból jest jednym z nieodłącznych elementów życia – żadna osoba nie będzie z tym polemizować. Przybiera najróżniejsze formy oraz może nas dotknąć w każdym momencie. Jednak jest również jednym z tych bodźców, który fascynuje ludzi, pobudza ich wyobraźnię; stąd mamy do czynienia z najróżniejszymi dziełami kultury krążącymi wokół tego zjawiska. Ta specyficzna tematyka była również jednym z głównych osi napędowych mangi Kentaro Miury, pt. Berserk, która jak żaden inny tytuł wpisuje się w definicję „sztuki cierpienia”.
Do napisania tego felietonu skłoniła mnie tragiczna informacja związana ze śmiercią twórcy Berserka, który jako jeden z niewielu potrafił za pomocą kartki i ołówka odtworzyć niewyobrażalnie szeroką gamę emocji oraz wykreować świat, który śmiało można określić jako koszmar na jawie. Kentaro Miura od najmłodszych lat był zainteresowany rysowaniem. W wieku 10 lat stworzył swoją pierwszą mangę pt. Miuranger dla swoich szkolnych znajomych. Pasja związana z rysowaniem narastała w nim przez lata, a jako swoich największych idoli wskazał Buronsona, twórcę Hokuto no Ken oraz Go Nagaia, odpowiedzialnego za mangę Violence Jack.
Miura w wieku 18 lat został asystentem George’a Morikawy w czasie tworzenia mangi Hajime no Ippo. Morikawa, będąc pod wrażeniem talentu rysowniczego podopiecznego uznał, że nie może go już niczego więcej nauczyć i powinien pracować na własny rachunek. Następne lata przyniosły pierwszy profesjonalny debiut jako mangaki za sprawą Futanabi oraz Noa. Prawdziwy przełom, który miał zmienić świat japońskiego komiksu, nastąpił w 1988 roku . Wtedy to Miura opracował prototyp mangi Berserk, która liczyła sobie 48 stron. Projekt na tyle spodobał się włodarzom wydawnictwa Hakusensha, że ci postanowili wydać dzieło, które w przyszłości miało okazać się jedną z najlepszych mang w historii.

Oficjalny debiut Berserka przypadł na rok 1989, a jego cykl wydawniczy trwał do 2021 roku. W maju bieżącego roku autor zmarł powodu ostrego rozwarstwienia aorty. Zaskakująca śmierć Kentaro Miury w wieku 54 lat została podana dwa tygodnie później. Był to ogromny szok dla fanów oraz całej branży, gdyż fabuła nie została niedokończona i po dzień dzisiejszy nie wiadomo, jak zakończą się przygody Gutsa.

Sam Berserk jest na tyle znaczącym dziełem, że naprawdę trudno jest nie docenić jego wkładu nie tylko w rozwój branży mang, ale i również popkultury w ogóle. Warto wspomnieć, że Hidetaka Miyazaki, twórca serii Dark Souls czy gry Bloodborne jest ogromnym fanem twórczości Miury, co można od razu zauważyć po modelach potworów obecnych w grach studia From Software, jak i samej warstwie fabularnej. Podobny ton narracji możemy odnaleźć w innych znanych produkcjach, takich jak Final Fantasy, Devil May Cry czy Dragon’s Dogma.  To pokazuje, jak wiekopomnym dziełem jest ta manga oraz że nadal będzie stanowiła inspirację dla przyszłych pokoleń.

Berserk stanowi idealny przykład dbałości o szczegóły, do którego powinni dążyć wszyscy twórcy. Talent Miury przejawiał się w niezwykłym ukazaniu detali oraz zabawie cieniem. Czytając mangę mamy wrażenie, że spoglądamy na małe arcydzieło, które zadziwia nas niezwykłą dbałością o każdy szczegół. Zauważymy to m.in. na zbroi Gutsa, która wydaje się być bardziej niż realistyczna oraz potworach, które ożywają w naszych oczach, podczas gdy my z zaciekawieniem wertujemy następne strony mangi. To, co najbardziej wyróżnia styl Miury, to bez wątpienia ukazanie bólu i cierpienia w niezwykle mroczny sposób, nieraz zahaczając o tematykę gore. Projekty postaci, demonów oraz samego świata sprawiają, że jeszcze bardziej chcemy zagłębić się w ten obraz rozpaczy, jednocześnie wiedząc, że z każdą następną stroną ryzykujemy odciśnięcie piętna na naszej psychice.


Sama postać Gutsa zasługuje na pracę naukową, gdyż jest niezwykle ciekawym przypadkiem uosabiającym ludzkie cierpienie i pragnienie zemsty na tych, którzy byli odpowiedzialni za całe zło w jego życiu. Wychowany przez najemników, nie dążył w swoim życiu do niczego innego niż samej walki. Dopiero z czasem, gdy poznał Griffitha oraz miłość swojego życia, Casce, zrozumiał, że ma teraz o co walczyć oraz o co się starać. Wszystko zdawało się układać ku najlepszemu, do czasu, gdy Griffith postanowił zdradzić swoich przyjaciół oraz przyłączyć się do demonów. To oraz gwałt dokonany na ukochanej Gutsa sprawił, że ten postanowił za wszelką cenę dokonać zemsty na tych, którzy odebrali mu szczęście i sprowadzili na jego na świat cierpienie, w tym i na swoim byłym przyjacielu. Obranie drogi Mrocznego Szermierza przypłacił nie tylko utratą ręki i oka ale i również uczestnictwem w niekończącym się kręgu bólu i cierpienia. 

W trakcie serii poruszanych było wiele tematów, najdobitniej omawiając tematy związane z ludzką naturą, moralnością, przyjaźnią, przeznaczeniem oraz ślepym oddaniem religii i wierzeniom. Samego Berserka można porównać do greckiej tragedii; bohaterowie są poddawani ciągłym próbom, które zawsze będą miały w sobie wiele bólu i cierpienia.

Myślę że śmierć Kentaro Miury nadaje pewną symboliki całemu Berserkowi – wraz ze śmiercią autora prawdopodobnie nigdy nie dowiemy się, czy Guts dokonał zemsty na swoim dawnym przyjacielu i winowajcach. Zostawia nas to w przeświadczeniu, że koniec-końców zło wygrało, a niekończący się krąg bólu i cierpienia nigdy nie zostanie przerwany. I takie zakończenie historii niestety idealnie wpisuje się w świat, wykreowany przez Miurę.
 
Adres źródła: https://egida.us.edu.pl/kultura/sztuka-niepojetego-cierpienia-o-berserku-slow-kilka/r7y